Tamara Arciuch. Poświęcenie dla córeczki

Poniedziałek, 6 marca 2017 (13:05)

By sprostać trudom dojrzałego macierzyństwa, aktorka musiała skorzystać z porad specjalisty. Stosuje się do jego zaleceń.

Pod koniec listopada aktorka urodziła córeczkę i cieszy się swoim trzecim dzieckiem. Jednak jeszcze w ciąży Tamara Arciuch (41) zaczęła odczuwać problemy z kręgosłupem. – Tamara miała bóle pleców, pewnie dlatego, że dziecko było dość duże. Takie dolegliwości zdarzają się kobietom w ciąży. Trafiła pod opiekę fizjoterapeuty – zdradza „Dobremu Tygodniowi” znajoma gwiazdy.

Aktorka musiała chodzić na rehabilitację. Zalecił jej to doktor Marek Podlasiński, fizjoterapeuta z prywatnej kliniki w podwarszawskim Komorowie. Ćwiczenia kontynuuje także po porodzie. – Tamara jest odpowiedzialną matką, ma świadomość, że przez trzy kolejne lata będzie dźwigała dziecko, a nie jest już dwudziestolatką, więc dba o siebie, robi ćwiczenia wzmacniające kręgosłup – mówi nam znajoma gwiazdy.

Tamara nie zatrudnia niani i sama zajmuje się swoimi dziećmi

Reklama

Tak też jest po narodzinach córeczki. Zawsze jednak może liczyć na pomoc ukochanego Bartka Kasprzykowskiego, a także swoich rodziców, którzy kilka lat temu przenieśli się ze Skierniewic do stolicy i mieszkają tuż obok córki.

Dziadkowie już pomagali Tamarze i Bartkowi w wychowaniu ich 7-letniego syna Michałka. Aktorka mogła też na nich liczyć wcześniej, przy swoim pierwszym dziecku z poprzedniego związku. Dziś pierworodny Krzysztof ma już 17 lat. Tamara jest bardzo wdzięczna rodzicom za tę pomoc. Uważa, że nawet najlepsza niania nie zastąpi prawdziwej, kochającej babci.

Dobry Tydzień