Reklama
  • Poniedziałek, 23 stycznia (11:00)

    Joanna Szczepkowska chce szczęścia dla córek

Jej nie udało się stworzyć pełnej rodziny. A teraz aktorka obawia się, że życia nie ułoży sobie jedna z jej córek. Córki Joanny, starsza Maria i młodsza Hanna, poszły w ślady mamy i zostały aktorkami.

Reklama

Samotne macierzyństwo to jedno z trudniejszych doświadczeń, przez jakie przeszła Joanna Szczepkowska (63). Aktorka rozstała się z mężem, Mirosławem Konarowskim, kiedy ich córeczki były jeszcze malutkie.

Jednak Joanna jest szczęśliwa, że dane jej było zostać mamą. Dzieci są dla niej najważniejsze i bardzo je kocha. Dlatego martwi ją, że najstarsza córka, Maria Konarowska (36), w przeciwieństwie do siostry ciągle jeszcze nie ułożyła sobie życia prywatnego.

Po występie córki aktorki w show „Azja Express” pojawiły się głosy, że Marysia wreszcie odnalazła swojego mężczyznę. Chodziło o jednego z uczestników programu, Ludwika Borkowskiego. Wszyscy zauważyli, że para dobrze się dogaduje i lubi spędzać razem czas.

Jednak Maria oświadczyła, że ich relacja pozostaje czysto przyjacielska. Jej mama w rozmowach z córką stara się zwrócić uwagę, że czas biegnie bardzo szybko. Nie chciałaby, żeby pewnego dnia okazało się, że Marysia przegapiła w życiu okazję, by osiągnąć to, co najważniejsze. Podaje wtedy przykład siostry. Hanna Konarowska (33) mamą została już pięć lat temu. Wnuczka Zosia jest oczkiem w głowie babci. Aktorka uwielbia się nią zajmować.

Dziewczynki bardzo różniły się od siebie już w dzieciństwie

Hania zawsze była uporządkowana, a w życiu kierowała się zdrowym rozsądkiem. Inaczej niż Marysia, która przez pewien czas nie bardzo wiedziała, kim chce być, a w okresie dojrzewania sprawiała poważne problemy wychowawcze. Samotna mama nie zawsze dawała sobie z nimi radę.

– Ciągle byłam wzywana do szkoły. Jak nie wagary, to groźba pozostania na drugi rok, co zresztą wreszcie się stało – przyznała Szczepkowska w autobiografii. Budowania relacji z dziećmi i edukowania ich nie ułatwiały ciągłe wyjazdy aktorki, która grała spektakle w całej Polsce, a w domu bywała gościem. Córki, choć mama je od tego odwodziła, również wybrały karierę aktorską. Jednak kiedy długo nie pojawiały się ciekawe propozycje zawodowe, Maria postanowiła studiować psychologię. Joanna wspiera dziewczyny, jak tylko może. Bywa, że również finansowo.

– Patrzę ze strachem, ale i z podziwem, jak moje córki próbują się przebić, jak imają się różnych prac – zwierza się zatroskana. Cieszy się, że Hania tworzy szczęśliwy związek i założyła rodzinę. Tego samego chciałaby dla Marysi.

Dobry Tydzień

Zobacz również

  • Zwrot w sprawie domu Violetty Villas w Lewinie Kłodzkim! Elżbieta B. (56), opiekunka zmarłej gwiazdy, już w nim nie mieszka. Krzysztof Gospodarek (61), syn artystki, gdy w grudniu zeszłego roku... więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.